Wśród nowoczesnego społeczeństwa da się zauważyć szerzący się problem którym jest brak jedności życia jaką kiedyś wykazywali pierwotni tancerze. Widać wyraźny rozłam na modlitwę i taniec. Dla dzisiejszych tancerzy to dwie różne sprawy i nie ma czegoś takiego jak połączenie tych dwóch spraw w jedno. Albo tańczymy w danej chwili albo po prostu się modlimy. Taniec to już nie modlitwa jak było to wśród pierwotnych ludzi czyniących to jednocześnie. Ludzie znają dzisiaj ogrom różnych stylów tańca jednak żaden z nich nie ma jakiegokolwiek powiązania z aspektem duchowym jego życia. Nie tańczymy już dla bóstw a raczej dla własnej przyjemności czy też po to aby osiągnąć jakieś sukcesy w sztuce. Dla ludzi pierwotnych taniec był pewnego rodzaju obrzędem stanowił moment wyrażający stan ich duszy, wznosił modły a także był czymś w rodzaju sportu i zabawy, możliwością zabicia czasu.